Trwają „Ferie z widokiem na Giewont”. – Świetnie się bawimy! Jeździmy na nartach, chodzimy po górach i oczywiście codziennie uczestniczymy w Eucharystii – wymienia krótko diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Kamil Wyszyński. – Tak szukamy szczęścia w swoim życiu, którego fundamentem jest relacja miłości z Bogiem, a potem relacja z innymi ludźmi, których Bóg stawia na naszej drodze życia. A wszystko w bieli śniegu, który pokrywa góry, co nam uświadamia, że nasze dusze nad ten śnieg wybieleją, kiedy pojednamy się z Bogiem – dodaje.
– To moja trzecia edycja ferii z widokiem na Giewont – mówi Gosia. – Lubię tu przyjeżdżać. To naprawdę świetne miejsce i dobry czas. Rozwijam swoją relację z Bogiem, ale też dbam tu o swoją kondycję fizyczną – uśmiecha się. – Jazda na nartach, jak i wyprawy w ośnieżone góry, to nie lada wyzwanie dla ciała. Zawsze odczuwam, jak ten wysiłek i mroźne górskie powietrze dodają mi energii. Tej samej energii, ale duchowej, dodaje mi codzienna Eucharystia – wyznaje.
Na wyjeździe jest ponad 50 osób. Są nastolatkowie, ale też i młodsi uczestnicy; najmłodszą jest ośmioletnia Basia. – Mam już tu dużo przyjaciół. Zostało mi już tylko nauczyć się lepiej jeździć na nartach – mówi.
– Pobyt tu, to jedna z lepszych chwil w roku – podkreśla opiekun Janek. – Możemy się tu wspólnie modlić jako Warmińskie Duszpasterstwo Młodzieży. Trafiła się nam naprawdę świetna grupa, bo są to osoby, które troszczą się i wspierają nawzajem. To mnie buduje, kiedy widzę te choćby najmniejsze gesty dobroci, zainteresowania, rozmowy. Widać to pięknie podczas wypraw w góry, jak i podczas czasu spędzonego na stoku narciarskim – opisuje Janek.
Dla części uczestników jest to już kolejny zimowy czas spędzony wspólnie w Zakopanem. Wracają tu chętnie nie tylko z powodu atrakcji przygotowanych przez organizatorów, ale też ze względu na przyjaźnie. – Tak, spotkanie z przyjaciółmi jest ważne – mówi Paweł. – A jednym z tych przyjaciół jest przecież Jezus. Stąd tak ważny jest czas modlitwy i Eucharystia – podkreśla.
W tym roku formacji uczestników towarzyszy myśl: „Daj serduszko Maryi”. – Czyli codziennie staramy się lepiej poznać Matkę Bożą i zagłębić w tajemnicę Jej miłości – mówi ks. Wyszyński.
Źródło: Posłaniec Warmiński/Krzysztof Kozłowski

