Ponad dwustu maturzystów udało się dziś w pielgrzymce do Gietrzwałdu, by zawierzyć się Matce Bożej. W sanktuarium maryjnym uczestniczyli w Eucharystii, której przewodniczył abp Józef Górzyński. – Matura, choć ważna, to tylko moment w twoim życiu. Moment, który otworzy wiele następnych i pięknych historii. Pozwól, żeby te historie napisał ci Pan Bóg. Pozwól, żeby pisał miłością – mówił w homilii ks. Paweł Grzesiak.
Tegoroczni maturzyści pielgrzymowali do Matki Bożej do Gietrzwałdu, by za Jej wstawiennictwem zawierzyć Bogu czas egzaminów maturalnych i wybory dalszej drogi życia. Na pątniczy szlak wyruszyli abiturienci z całej archidiecezji. – Idziemy, poświęcamy nasz czas, żeby wymodlić błogosławieństwo na czas egzaminów. To odpoczynek dla duszy, choć ciało się męczy – uśmiecha się Marta Kowalska z Olsztyna. Przed maturzystami zakończenie edukacji i czas ostatnich przygotowań do matury. – Myślę, że jestem już przygotowany do egzaminów. Pielgrzymka to dobry czas na odpoczynek od myśli, napięcia wewnętrznego. Droga przez las, wokół cisza i modlitwa. Także cel wspaniały. W Gietrzwałdzie miało miejsce cudowne wydarzenie, tam czeka na nas Matka Boża – zauważa Aleksander Oziewicz z Bartoszyc.

Tradycyjnie pielgrzymka maturzystów do Gietrzwałdu wyruszyła z parkingu nad Jeziorem Ukiel, z Dajtek. – Pielgrzymka maturzystów otwiera cały sezon pielgrzymkowy w naszej archidiecezji – podkreśla ks. Paweł Szumowski, dyrektor Warmińskich Pielgrzymek Pieszych. – Idą młodzi, którzy za chwilę będą wybierać drogę życiową. Idą do Matki Bożej, żeby za Jej wstawiennictwem prosić Pana Boga o wszelkie dary, żeby pomyślnie zdać egzamin maturalny i dokonać dobrego wyboru życiowego – mówi ks. Paweł. – Również idę w intencji, by oni pomyślnie zdali egzaminy, by w życiu dali się prowadzić Panu Bogu, tak jak dzisiaj będą prowadzeni przez duszpasterzy do Matki Bożej Gietrzwałdzkiej – dodaje prezbiter.
Od lat wydarzenie to organizuje Warmińskie Duszpasterstwo Młodzieży. Ksiądz Kamil Wyszyński co roku podkreśla, że młodzi idą, by się zmęczyć, spocić, wyciszyć, a w ciszy spotkać Matkę Bożą i zawierzyć Jej Synowi swoją młodość. – Pątniczy szlak to również niesamowity czas bycia ze sobą, budowania wspólnoty. Przeszliśmy 17 kilometrów, razem spożywamy posiłek, razem się modlimy, odmawiamy Różaniec, słuchamy katechezy o wyborach, czy wybór to nie wyrok, czyli o odwadze decyzji i zaufaniu do Pana Boga. Tak tworzymy wspólnotę – przybliża diecezjalny duszpasterz młodzieży.
Uformowana kolumna ruszyła w las. Szła za krzyżem i proporcem. Ich śpiew odbijał się echem, płynął w głąb lasu. – Niesie nas wiara, choć ważna jest i nauka. Bo też nie można oczywiście myśleć, że Matka Boża zrobi za człowieka wszystko. Trzeba też zaangażować się osobiście. Dziś się modlę, a jutro powtórzę matematykę, bo tego egzaminu obawiam się najbardziej. Więcej w plecaku mam matmy, niż polskiego. Tak, tu Duch Święty będzie bardziej potrzebny – uśmiecha się Aleksander.
– To będzie dobry czas – ma nadzieję Marta. – Wyciszę się, uspokoję. Staram się pielęgnować wiarę i w niej wzrastać, by prowadziła mnie każdego dnia. Matura za dwa tygodnie. Potem ważne wybory. Dziś zawierzam życie Bogu, bo wierzę, że to przyniesie mi po prostu szczęście – wyznaje abiturientka.
Po pięciu godzinach marszu młodzi pielgrzymi dotarli do Gietrzwałdu. Czekał tu na nich abp Józef Górzyński, dla którego zawsze wspólna modlitwa z młodzieżą jest ujrzeniem przyszłości Kościoła. – Zbliża się ważny dla was egzamin, który nie tylko podsumowuje to, co do tej pory robiliście, ale także wytyczy kierunki na przyszłość. Nasze spotkanie jest pewną refleksją nad tym, co warto i co trzeba podejmować jako życiowe wyzwanie, jako kierunek życia. Wchodzicie w dojrzałość, czego wyrazem jest egzamin dojrzałości; bierzecie odpowiedzialność za swoje życie, za życie świata, który już współtworzycie. To wszystko wymaga od człowieka dojrzałości i odpowiedzialności. Intencja tego spotkania jest dla nas wszystkich oczywista. Polecamy was Bogu za wstawiennictwem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej – mówi metropolita warmiński.


